Kto nam gra w drodze

W XX wieku podróżowaliśmy z radiem, kasetami i płytami. W XXI dołączyły streaming, podcasty i audiobooki dostępne z telefonu, ale wcześniejsze sposoby słuchania nie zniknęły. Najciekawsza zmiana dotyczy tego, kto wybiera nam następny dźwięk i czego właściwie od niego oczekujemy.

Kaseta z własną składanką była deklaracją niezależności. Można było nie znać słowa „personalizacja”, nie posiadać konta użytkownika i nie akceptować regulaminu. Wystarczyło przygotować nagranie, zabrać je do samochodu i przez najbliższą godzinę nie zdawać się na gust człowieka w radiowym studiu.

Dlatego opowieść, że w XX wieku wszyscy słuchali tego, co nadawało radio, a dopiero internet pozwolił wybierać, wymaga poprawki. Kierowcy potrafili układać sobie podróż muzycznie na długo przed pojawieniem się Spotify.

Równie nieostrożna jest druga popularna historia. Ta, w której telefon wjeżdża do samochodu, a radio grzecznie opuszcza pojazd.

W rzeczywistości kilka sposobów słuchania podróżuje razem. Jeden człowiek może rano włączyć wiadomości, po południu własną muzykę, a podczas dłuższego wyjazdu rozmowę, na którą wcześniej nie miał czasu. Nie zmienia przy tym pokolenia ani światopoglądu. Zmienia potrzebę.

Żeby zrozumieć samochodowe audio, warto więc przyjrzeć się nie tylko urządzeniom. Równie dużo mówi o nim przycisk, którego używamy, kiedy mamy już dość.

Radio przywoziło świat

Nie ma jednego brzmienia XX wieku. Samochód z lat trzydziestych i samochód z końca lat dziewięćdziesiątych należą do tego samego stulecia, lecz do bardzo różnych światów medialnych. Nie można też sprowadzić polskiej historii słuchania do amerykańskiej.

Dobrym punktem orientacyjnym jest rok 1930. Galvin Manufacturing Corporation wprowadziła wtedy odbiornik Motorola, zaliczany przez firmową historię do pierwszych samochodowych radioodbiorników, które odniosły sukces komercyjny. To ostrożniejsze i uczciwsze określenie niż obwoływanie go bez zastrzeżeń pierwszym radiem w samochodzie. Motorola Solutions, historia firmy.

Znaczenie odbiornika można jednak wyjaśnić bez konkursu na pierwszeństwo. Do wnętrza auta docierał program tworzony gdzie indziej i słuchany w tym samym czasie przez innych ludzi. Muzyka sąsiadowała ze słowem. Wiadomość, komentarz, transmisja sportowa czy audycja rozrywkowa miały określoną porę.

Kierowca wybierał spośród dostępnych stacji. W obrębie wybranego programu przyjmował kolejność ustaloną przez redakcję. To podstawowa cecha radia linearnego, czyli takiego, którego ramówka biegnie niezależnie od pojedynczego odbiorcy.

Miało to oczywiste ograniczenia. Piosenka mogła się nie podobać, rozmowa nudzić, a interesująca audycja kończyć akurat wtedy, gdy człowiek rozpoczynał podróż. Miało też szczególną zaletę. Nie trzeba było zarządzać każdym kolejnym wyborem.

Radio proponowało pewną umowę. Zostań, a przeprowadzimy cię przez najbliższy fragment dnia.

Dla jednych była to wygoda. Dla innych powód, żeby poszukać kasety.

Własna muzyka przed internetem

Kaseta pozwalała wnieść do samochodu własny porządek. Album ulubionego wykonawcy, składankę przygotowaną na wyjazd, nagranie otrzymane od kogoś bliskiego. Nie trzeba było czekać, aż redakcja przypomni sobie o konkretnej piosence.

Można było słuchać kolejny raz tego samego. Można było też zaplanować kolejność utworów, zamiast traktować muzykę jako przypadkowe wypełnienie drogi.

Z perspektywy dzisiejszych aplikacji to rozwiązanie skromne. Z perspektywy słuchacza istotna część obietnicy już istniała. Moja muzyka, mój moment, moja kolejność.

Płyta kompaktowa rozwijała tę możliwość. Samochodowe CD nie jest wynalazkiem XXI wieku. W raporcie rocznym Sony za 1985 rok firma informowała, że Nissan zastosował jej odtwarzacze CD w swoich samochodach. To dokument z epoki, potwierdzający obecność rozwiązania, choć nie jego powszechność na wszystkich rynkach. Sony, „Annual Report 1985”, s. 6.

Zmieniała się wygoda wyboru. Na płycie można było przejść do określonego utworu bez szukania go przez przewijanie taśmy. Nadal jednak należało mieć przy sobie nośnik.

Warto zatrzymać się przy tej zwyczajnej czynności. Zabranie kilku kaset albo płyt było decyzją podjętą przed podróżą. Późniejszy wybór mieścił się w granicach tego, co leżało w schowku.

Dzisiaj katalog może być znacznie większy, lecz sama potrzeba pozostaje rozpoznawalna. Chcemy czasem usłyszeć dokładnie to, co znamy. Nie coś podobnego. Nie propozycję redakcji. Ten utwór.

Nostalgia łatwo robi z dawnych ograniczeń zalety. Nie ma jednak powodu udawać, że przewijanie taśmy było wygodniejsze od wskazania nagrania. Ważniejsza jest ciągłość. Słuchacz nie czekał na internet, żeby mieć własny gust.

Kierowca chciał także wiedzieć

Samochodowe radio nigdy nie musiało ograniczać się do muzyki. Droga wytwarzała własne zapotrzebowanie na informacje. Co wydarzyło się przed nami? Dlaczego stoimy? Czy komunikat dotyczy naszej trasy?

W Polsce trwałym przykładem tej specjalizacji jest „Radio Kierowców”, audycja obecna w Programie 1 Polskiego Radia od 1974 roku. Jej nazwę przywołano później przy tworzeniu całodobowego Polskiego Radia Kierowców, dostępnego również przez internet i DAB+. Nie należy utożsamiać daty narodzin audycji z początkiem osobnej stacji. Policja, „Pierwsze urodziny Polskiego Radia Kierowców”.

W informacji drogowej szczególnie wyraźnie widać wartość czasu i miejsca. Wiadomość może być prawdziwa, lecz dla konkretnego kierowcy już nieprzydatna. Może też dotyczyć zdarzenia odległego, które za godzinę wpłynie na jego podróż.

Dzisiaj aplikacja nawigacyjna potrafi odnieść informację o ruchu do wybranej trasy. Zmienia to oczekiwania wobec komunikatu radiowego. Ogólna lista utrudnień konkuruje z informacją przygotowaną dla konkretnego przejazdu.

Nie wynika z tego, że redakcja stała się zbędna. Jej zadanie można widzieć szerzej. Sprawdzić przyczynę, rozróżnić potwierdzoną wiadomość i pogłoskę, wyjaśnić skalę zdarzenia, poprawić wcześniejszy błąd.

Na mapie potrzebujemy wiedzieć, którędy jechać. Od dziennikarza możemy oczekiwać również odpowiedzi, co się właściwie wydarzyło.

Ta różnica ma znaczenie także poza drogą. Automatyczna informacja i odpowiedzialnie opracowana wiadomość nie są tym samym produktem.

Telefon nie oznacza końca radia

W XXI wieku do samochodu zaczęliśmy wnosić coraz większą część własnego środowiska medialnego. Muzykę, zapisane nagrania, subskrybowane audycje, książki i możliwość kontynuowania odsłuchu.

Wyraźnym punktem tej historii jest prezentacja Apple CarPlay z 3 marca 2014 roku. Już ówczesny komunikat wymieniał muzykę, podcasty, audiobooki oraz aplikacje Spotify i iHeartRadio. Telefon miał udostępniać różne rodzaje treści przez samochodowy interfejs. Apple, komunikat o premierze CarPlay.

Powstaje jednak pułapka językowa. „Słucham przez telefon” opisuje urządzenie, a niekoniecznie treść. Przez telefon można odbierać audycję radiową na żywo. Podcast może być produkcją rozgłośni. Nagranie dostępne na platformie wideo można odbierać jako dźwięk.

Z kolei słowo „radio” bywa nazwą całego urządzenia na desce rozdzielczej, choć akurat odtwarza ono plik. Pytanie „radio czy internet?” często ustawia naprzeciw siebie rzeczy należące do różnych kategorii.

Badanie The Infinite Dial 2025 pokazuje współistnienie źródeł. Wśród dorosłych mieszkańców USA, którzy w ostatnim miesiącu prowadzili samochód lub byli pasażerami, korzystanie z poszczególnych źródeł w głównym użytkowanym aucie deklarowano następująco.

ŹródłoOdsetek
Radio AM/FM74%
Audio online55%
Podcasty31%
Płyty CD24%

To deklaracje korzystania, nie udziały w czasie słuchania. Kategorie mogą się nakładać; wyników nie sumujemy. Nie opisują też Polski. Edison Research, „The Infinite Dial 2025”, slajd „Audio Sources Currently Used in Car”.

Technologia nie wymienia całej publiczności wraz z premierą kolejnego interfejsu. Nowe możliwości dołączają do istniejących przyzwyczajeń. Samochód okazuje się miejscem, w którym różne epoki potrafią całkiem zgodnie współpracować.

Czego dowodzą liczby

W polskim badaniu Total Audio 2025 odbiornik samochodowy wskazano jako najczęściej używane urządzenie do słuchania radia w ciągu dnia, z wynikiem 50%. Nie oznacza to połowy całego samochodowego audio. Badanie obejmowało 2234 osoby w wieku 15–75 lat, a opis wyników opublikowano w kwietniu 2026 roku. Potwierdza znaczenie auta dla radia, nie rozstrzyga pełnego podziału słuchania podczas jazdy. KBR, „Total Audio 2025”.

Podobnej ostrożności wymagają atrakcyjne nagłówki z zagranicy. Według publikacji Edison Research at SSRS z 9 września 2026 roku radio AM/FM, łącznie ze streamingiem stacji, odpowiadało za 70% czasu samochodowego słuchania audio z reklamami wśród Amerykanów w wieku 13–34 lat. To nie 70% całego audio. Pomiar obejmuje także pasażerów. Edison Research at SSRS, „Riding with Radio”.

Po usunięciu tych zastrzeżeń powstaje mocniejszy slogan. Niestety, opisuje już coś innego.

Nie mamy tu porównywalnego szeregu pomiarów, który pokazywałby, minuta po minucie, zmianę słuchania polskich kierowców od połowy XX wieku do dzisiaj. Dokumentacja urządzeń mówi, co było możliwe. Badania odbiorców mówią, z czego deklarowali korzystanie albo ile czasu temu poświęcali. To różne poziomy wiedzy.

Podobnie nie można uczciwie stworzyć jednej listy gatunków muzycznych dla całego stulecia. Rock, pop, muzyka taneczna czy klasyczna nie stają się automatycznie muzyką kierowców tylko dlatego, że były popularne poza samochodem.

Najpewniejsza odpowiedź dotyczy więc rozszerzenia repertuaru sposobów słuchania. Muzyka i mówiony program radiowy zyskały liczniejszych konkurentów dostępnych na żądanie. Jednocześnie starsze formy zachowały użytkowników.

Słowo „naprawdę” wymaga tu mniej efektownej odpowiedzi niż opowieść o jednej wielkiej rewolucji. W różnych samochodach, przy różnych okazjach, słucha się różnych rzeczy.

Kto wybiera następny dźwięk

Proponuję spojrzeć na tę historię przez trzy sposoby podejmowania decyzji.

Pierwszy oddaje wybór redakcji. Włączamy program i pozwalamy komuś ułożyć najbliższe minuty. Dobry prowadzący, sensowna selekcja tematów i wiarygodne wiadomości mogą uzasadniać pozostanie przy stacji.

Drugi opiera się na własnym wyborze. Dawniej mogła to być kaseta. Dzisiaj konkretny album, pobrany audiobook albo odcinek podcastu. Wspólną cechą jest wskazanie treści, której właśnie chcemy.

Trzeci polega na przyjmowaniu kolejnych propozycji platformy. Zaczynamy od czegoś wybranego samodzielnie, a potem pozwalamy systemowi podpowiadać dalszy ciąg. To odmienna sytuacja od odtwarzania starannie ułożonej własnej listy, nawet jeśli obie mieszczą się w tej samej aplikacji.

Te sposoby nie odpowiadają trzem pokoleniom ludzi. Możemy korzystać ze wszystkich.

Zwolennik radia słusznie zauważy, że ogromny wybór nie zastępuje dobrego programu. Zwolennik streamingu równie słusznie odpowie, że przywiązanie do medium nie usprawiedliwia nudnej anteny, powtarzalności i nadmiaru reklam.

Obie uwagi prowadzą do konkretnego wymagania. Trzeba dać człowiekowi powód, żeby został.

Podcast może wygrać ciągłością opowieści. Własna muzyka trafnością wyboru. Radio aktualnością, charakterem prowadzącego i poczuciem uczestniczenia w czymś, co dzieje się właśnie teraz. Żadna z tych zalet nie działa automatycznie tylko dlatego, że na ekranie widnieje właściwa nazwa.

Pozostaje jeszcze zwyczajna rozmowa z pasażerem albo cisza. Badania rynku audio nie powinny przesłaniać faktu, że podróż nie musi być nieprzerwanym odsłuchem.

W XX wieku wybór bywał ograniczony do dostępnych stacji i zabranych nagrań. W XXI może sięgać daleko poza zawartość schowka. Nadal jednak oceniamy to, co płynie z głośników, w bardzo konkretnych okolicznościach. Podczas krótkiego dojazdu, wielogodzinnej trasy, samotnej podróży albo wspólnego wyjazdu.

Radio nie zachowa miejsca w samochodzie za zasługi. Aplikacja nie otrzyma całej naszej uwagi za samą nowoczesność.

Ostatecznie po obu stronach tej historii pozostaje człowiek, który może powiedzieć: tego chcę jeszcze posłuchać.


Robert J Błaszczyk
Dziennikarz · autor Nocnego Patrolu · psycholog · psychotraumatolog

Jestem dziennikarzem, autorem Nocnego Patrolu i rodowitym wrocławianinem. Na ERBEN.PL piszę o radiu, drogach, historii i człowieku wobec wydarzeń, które zmieniają codzienność. Łączę perspektywę reporterską z wiedzą psychologiczną i zainteresowaniem komunikacją.

Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.

W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.

Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.

Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.

Umów konsultację w ZnanyLekarz
Napisz do mnie przez WhatsApp
Telefon kontaktowy: +48 790 404 404.

Bibliografia i źródła

  1. Motorola Solutions, Timeline, część „1930: First Motorola Brand Car Radio”, historia instytucjonalna, bez daty publikacji.
  2. Sony Corporation, Annual Report 1985, 1985, s. 6, informacja o zastosowaniu odtwarzaczy Sony CD w samochodach Nissan. Dokument z epoki.
  3. Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Pierwsze urodziny Polskiego Radia Kierowców, materiał archiwalny dotyczący obchodów w 2021 roku.
  4. Apple, Apple Rolls Out CarPlay Giving Drivers a Smarter, Safer & More Fun Way to Use iPhone in the Car, 3 marca 2014.
  5. Edison Research, The Infinite Dial 2025, 20 marca 2025, część „In-Car Media”, slajd „Audio Sources Currently Used in Car”.
  6. Komitet Badań Radiowych, Adres:Media, Total Audio 2025, opis wyników opublikowany 14 kwietnia 2026.
  7. Edison Research at SSRS, Riding with Radio — Daily Time Spent with Ad-Supported Audio Sources in the Car, 9 września 2026.

Who Chooses Our Road Soundtrack

In the twentieth century, we travelled with radio, cassettes and CDs. In the twenty-first, streaming, podcasts and audiobooks delivered through our phones joined them, without making the earlier ways of listening disappear. The most interesting change concerns who chooses the next sound and what we actually want from it.

A cassette containing your own compilation was a declaration of independence. You did not need to know the word “personalisation”, have a user account or accept any terms and conditions. You simply prepared a recording, took it to the car and spent the next hour without relying on the musical taste of someone in a radio studio.

That is why the story in which everyone spent the twentieth century listening to whatever radio offered, until the internet finally gave them a choice, needs correcting. Drivers were arranging their own travelling soundtracks long before Spotify appeared.

The other familiar story is equally careless. In that version, the phone enters the car and radio politely gets out.

In reality, several ways of listening travel together. The same person might choose news in the morning, their own music in the afternoon and, on a longer journey, a conversation they previously had no time to hear. They have not changed generations or worldviews. They want something different.

To understand in-car audio, we therefore need to look beyond the devices. The button we press when we have had enough tells us just as much.

Radio brought the world along

The twentieth century did not have a single soundtrack. A car from the 1930s and one from the late 1990s belong to the same century but to very different media environments. Nor can the history of listening in Poland be reduced to the American experience.

One useful reference point is 1930. That year, Galvin Manufacturing Corporation introduced the Motorola receiver, described in the company’s history as one of the first commercially successful car radios. That is a more careful and defensible description than declaring it, without qualification, the first radio in a car. Motorola Solutions, company history.

The receiver’s significance can nevertheless be explained without a contest over who came first. A programme made elsewhere entered the vehicle, reaching other people at the same moment. Music shared airtime with speech. News, commentary, sports coverage and entertainment programmes had scheduled slots.

Drivers chose among the stations they could receive. Within the selected programme, they accepted the sequence arranged by its editors. This is the defining feature of linear radio: its schedule runs independently of any individual listener.

There were obvious limitations. A song might be unwelcome, a conversation dull, or an interesting programme might end just as the journey began. There was also a particular advantage. You did not have to manage every successive choice.

Radio offered a kind of agreement. Stay with us and we will take you through the next part of your day.

For some people, that was convenient. For others, it was a reason to find a cassette.

Personal music before the internet

The cassette allowed people to bring their own sequence into the car. An album by a favourite artist, a compilation prepared for a trip, a recording received from someone close. There was no need to wait for a radio editor to remember a particular song.

You could hear the same thing again. You could also plan the order of the tracks, rather than accept music as an incidental accompaniment to the journey.

By the standards of today’s apps, it was a modest arrangement. From the listener’s perspective, an important part of the promise already existed. My music, my timing, my sequence.

The compact disc extended that possibility. In-car CD playback was not a twenty-first-century invention. In its 1985 annual report, Sony stated that Nissan had adopted its CD players for use in cars. This contemporary document confirms that the technology was available, though not that it was widespread in every market. Sony, “Annual Report 1985”, p. 6.

Selecting something became more convenient. A CD allowed listeners to move to a particular track without searching for it by winding tape. They still had to bring the recording with them.

That ordinary action is worth considering. Taking a few cassettes or discs meant making a decision before the journey. Later choices remained within the limits of what was in the glove compartment.

Today’s catalogue may be much larger, but the need remains recognisable. Sometimes we want to hear precisely what we know. Not something similar. Not an editor’s suggestion. That particular track.

Nostalgia can easily turn former limitations into virtues. There is no reason, however, to pretend that winding a tape was more convenient than selecting a recording. The continuity matters more. Listeners did not wait for the internet to develop tastes of their own.

Drivers also wanted information

Car radio never had to confine itself to music. The road created its own demand for information. What had happened ahead? Why had traffic stopped? Did the announcement concern our route?

In Poland, a lasting example of this specialisation is Radio Kierowców, a programme carried by Polish Radio’s First Programme since 1974. Its name was later echoed in the creation of the round-the-clock station Polskie Radio Kierowców, also available online and through DAB+. The programme’s starting date should not be confused with the launch of the separate station. Polish Police, “Pierwsze urodziny Polskiego Radia Kierowców”.

Traffic information makes the importance of time and place particularly clear. A report may be true but no longer useful to an individual driver. Equally, it may concern a distant incident that will affect their journey in an hour.

Today, a navigation app can relate traffic information to the chosen route. This changes expectations of a radio bulletin. A general list of disruptions competes with information prepared for a particular journey.

That does not make a newsroom unnecessary. Its role can be understood more broadly: checking the cause, distinguishing confirmed information from rumour, explaining the scale of an incident and correcting earlier mistakes.

We need a map to tell us which way to go. We can also expect a journalist to explain what actually happened.

The distinction matters beyond the road. Automated information and responsibly reported news are different products.

A phone does not mean radio ends

In the twenty-first century, we began bringing more of our personal media environment into the car. Music, saved recordings, subscribed programmes, books and the ability to resume listening.

Apple’s presentation of CarPlay on 3 March 2014 marks a clear point in this story. The original announcement already mentioned music, podcasts, audiobooks, Spotify and iHeartRadio. The phone was intended to make different types of content accessible through the car’s interface. Apple, CarPlay launch announcement.

There is a linguistic trap here, though. “I listen through my phone” identifies a device, not necessarily the content. A phone can receive live radio. A podcast may be produced by a broadcaster. A recording available on a video platform can be experienced as audio.

Meanwhile, people sometimes call the whole dashboard unit a “radio”, even when it is playing a file. Asking “radio or internet?” often places things from different categories in opposition.

The Infinite Dial 2025 illustrates the coexistence of sources. Among US adults who had driven or ridden in a car during the previous month, reported use in their primary car was as follows.

SourcePercentage
AM/FM radio74%
Online audio55%
Podcasts31%
CDs24%

These are reported usage figures, not shares of listening time. Categories can overlap and should not be added together. They do not describe Poland. Edison Research, “The Infinite Dial 2025”, “Audio Sources Currently Used in Car”.

Technology does not replace its entire audience whenever a new interface launches. New possibilities join existing habits. The car turns out to be a place where different eras can work together quite comfortably.

What the numbers actually show

In Poland’s Total Audio 2025 study, the car receiver was the most frequently used device for daily radio listening, at 50%. That does not mean half of all in-car audio. The study covered 2,234 people aged 15–75; its results summary appeared in April 2026. It confirms the car’s importance to radio, without establishing the complete distribution of listening during journeys. KBR, “Total Audio 2025”.

Eye-catching international headlines require similar care. An Edison Research at SSRS publication dated 9 September 2026 reported that AM/FM radio, including station streams, accounted for 70% of in-car ad-supported audio time among Americans aged 13–34. That is not 70% of all audio. The measurement also includes passengers. Edison Research at SSRS, “Riding with Radio”.

Remove those qualifications and you get a stronger slogan. Unfortunately, it now describes something else.

We do not have a comparable measurement series here that traces, minute by minute, the changing listening habits of Polish drivers from the mid-twentieth century to the present. Equipment records tell us what was possible. Audience research tells us what people reported using or how much time they devoted to it. These are different kinds of knowledge.

Likewise, it would be misleading to produce one list of musical genres for an entire century. Rock, pop, dance music and classical music do not automatically become “drivers’ music” merely because they were popular outside cars.

The most defensible answer therefore concerns the expansion of ways to listen. Music and spoken radio programmes gained more competitors available on demand. At the same time, older forms retained users.

The word “really” requires a less spectacular answer than a story about one great revolution. People listen to different things in different cars and on different occasions.

Who chooses the next sound

I suggest looking at this history through three ways of making decisions.

The first gives the choice to an editorial team. We switch on a programme and let someone arrange the next few minutes. A good presenter, well-chosen subjects and reliable news can make staying with a station worthwhile.

The second rests on our own selection. Once, that might have meant a cassette. Today it might be a particular album, a downloaded audiobook or a podcast episode. The common feature is choosing the content we want at that moment.

The third involves accepting a platform’s successive suggestions. We begin with something we have selected ourselves, then allow the system to propose what comes next. That differs from playing a carefully arranged personal list, even when both happen inside the same app.

These approaches do not correspond to three generations of people. We can use all of them.

A radio enthusiast can rightly point out that an enormous choice does not replace a good programme. A streaming enthusiast can just as reasonably reply that affection for a medium does not excuse dull broadcasting, repetition or excessive advertising.

Both observations lead to a concrete requirement. Give people a reason to stay.

A podcast can win through the continuity of its story. A personal music selection can match someone’s taste precisely. Radio can offer immediacy, a presenter’s character and a sense of participating in something happening right now. None of these advantages appears automatically because the right name is displayed on a screen.

There is also ordinary conversation with a passenger, or silence. Audio market research should not obscure the fact that a journey need not involve uninterrupted listening.

In the twentieth century, choice could be limited to available stations and the recordings people brought along. In the twenty-first, it can extend far beyond the glove compartment. We still assess what comes through the speakers in particular circumstances: a short commute, a journey lasting several hours, travelling alone or going somewhere together.

Radio will not retain its place in the car on past achievements alone. An app will not receive all our attention simply by being modern.

Ultimately, at both ends of this history, there is a person who can say: I want to hear more of this.


Robert J Błaszczyk
Journalist · creator of Nocny Patrol · psychologist · psychotraumatology practitioner

I am a journalist, the creator of the radio programme Nocny Patrol, and a native of Wrocław, Poland. On ERBEN.PL, I write about radio, roads, history and how people respond to events that change their everyday lives. I combine a reporter’s perspective with psychological knowledge and an interest in communication.

I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.

My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.

I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.

You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.

Book a consultation via ZnanyLekarz
Contact me on WhatsApp
Contact number: +48 790 404 404. Consultations are offered in Polish; please ask about other language options.

References and sources

  1. Motorola Solutions, Timeline, section “1930: First Motorola Brand Car Radio”, institutional history, undated.
  2. Sony Corporation, Annual Report 1985, 1985, p. 6, information on Nissan’s adoption of Sony CD players. Contemporary document.
  3. Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Pierwsze urodziny Polskiego Radia Kierowców [Polskie Radio Kierowców’s first anniversary], archived account of the 2021 celebrations.
  4. Apple, Apple Rolls Out CarPlay Giving Drivers a Smarter, Safer & More Fun Way to Use iPhone in the Car, 3 March 2014.
  5. Edison Research, The Infinite Dial 2025, 20 March 2025, “In-Car Media”, slide “Audio Sources Currently Used in Car”.
  6. Komitet Badań Radiowych, Adres:Media, Total Audio 2025, results summary published 14 April 2026.
  7. Edison Research at SSRS, Riding with Radio — Daily Time Spent with Ad-Supported Audio Sources in the Car, 9 September 2026.

Poznaj moją działalność

Uporządkuj trudną sytuację, przygotuj ważny przekaz albo nadaj swojemu projektowi wyraźny kierunek. Łączę pracę dziennikarza z wiedzą psychologiczną, psychoedukacją i doświadczeniem w komunikacji.

Na Psycholog.CLICK prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Możesz zgłosić się z przeciążeniem, stresem, trudnościami w relacji lub następstwami trudnych doświadczeń. Wspólnie określamy temat spotkania i możliwe dalsze kroki, adekwatne do Twojej sytuacji.

Przyjmuję również zapytania o opinie psychologiczne, także przeznaczone do wykorzystania w postępowaniach sądowych, w zakresie konkretnego zlecenia i moich kompetencji. Możliwość przygotowania opinii wymaga indywidualnego ustalenia celu oraz dostępnego materiału.

Moja działalność obejmuje coaching, a także obszary eksperckie dotyczące NLP, medytacji i hipnozy. Charakter współpracy dobieram do celu projektu; wymienienie tych obszarów nie oznacza, że są zamiennymi metodami pomocy klinicznej.

Na ERBEN.PL rozwijam autorskie dziennikarstwo o mediach, drogach i człowieku. Zapraszam także do współpracy przy warsztatach, projektach edukacyjnych, materiałach medialnych i wydarzeniach. Jeśli potrzebujesz konsultacji, opinii, rozmówcy lub prowadzącego, napisz, czego dotyczy sprawa. Ustalimy, czy i w jakiej formie mogę pomóc.

Robert J Błaszczyk · ERBEN.PL

Umów konsultację · WhatsApp
Psycholog.CLICK – artykuły i działalność psychologiczna
TikTok – @psycholog.click
Facebook – Psycholog.CLICK
ERBEN.PL · ProwadzenieImprez.com · 1244.yt
Publikacje i produkty – Naffy

Explore my work

Make sense of a difficult situation, prepare an important message or give your project a clear direction. I combine journalism with psychological knowledge, psychoeducation and experience in communication.

Through Psycholog.CLICK, I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. You can contact me about overload, stress, relationship difficulties or the effects of distressing events. Together, we establish the focus of the consultation and possible next steps appropriate to your circumstances.

I also welcome enquiries about psychological reports, including those intended for use in court proceedings, within the scope of a specific commission and my professional competence. Whether a report can be prepared depends on individually establishing its purpose and the material available.

My work includes coaching and areas of expertise relating to NLP, meditation and hypnosis. The form of cooperation depends on the project’s purpose; listing these areas does not mean they are interchangeable methods of clinical support.

On ERBEN.PL, I develop independent journalism about media, roads and people. I also welcome cooperation on workshops, educational projects, media content and events. If you need a consultation, a report, a contributor or a presenter, write and explain what you have in mind. We can establish whether and how I can help.

Robert J Błaszczyk · ERBEN.PL

Book a consultation · WhatsApp
Psycholog.CLICK – articles and psychological services
TikTok – @psycholog.click
Facebook – Psycholog.CLICK
ERBEN.PL · ProwadzenieImprez.com · 1244.yt
Publications and products – Naffy

Przeczytaj także, zweryfikowane istniejące publikacje:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *